30-Day Book Challenge: dzień 17.

Dzień siedemnasty: ulubiony cytat z ulubionej książki

To pytanie jest bardzo nie w porządku. Jak to jeden cytat z jednej ulubionej książki? Zupełnie bez sensu.

W tym momencie bardzo przydatny okazuje się mój zwyczaj wypisywania ciekawych zdań, które przykuły moją uwagę. Niekoniecznie są to jakieś mądrości, czasem po prostu całkiem zgrabnie poukładane słowa. I nie zawsze ulubione cytaty pochodzą z ulubionych powieści. Nie, czasem jakaś błyskotliwa myśl to jedyne, co w danej książce mi się podobało. Dobrym przykładem jest tutaj „Ostatnie życzenie” Sapkowskiego, z którego zapamiętałam tylko taki dialog:

Potrzebuję dla mojej ballady tytułu. Ładnego tytułu.
– Może „Kraniec świata”?
– Banalne (…) Hm… Niech pomyślę… „Tam, gdzie…” Cholera. „Tam, gdzie…”
– Dobranoc – powiedział diabeł.

A. Sapkowski, „Ostatnie życzenie”

Sam zbiór podszedł mi bardzo średnio, nie wywarł na mnie właściwie żadnego wrażenia, ale powyższy cytat bardzo mocno wrył mi się w pamięć.

Mistrzem świetnych zdań jest też dla mnie Andrzej Stasiuk. Przykład?

Tom Waits śpiewa jak aktor, na którego zawaliła się dekoracja.

A. Stasiuk, „Przez rzekę”

Z tego samego zbioru opowiadań pochodzi jeszcze jeden cytat, który naprawdę mnie ujął i zmusił do zatrzymania się i zachwycenia.

Ale poczucie, że kobiecość nierozerwalnie łączy się z literaturą, już nigdy mnie nie opuściło (…). Bibliotekarki powtarzają jedynie gest Ewy: podają chłopcom owoce z Drzewa Poznania i gest ten będzie trwał aż po ostateczny kres czasów, czyli po kres bibliotek.

A. Stasiuk, „Przez rzekę”

W bardziej klasycznych powieściach również znajduję zdania, które w jakiś sposób mnie zachwycają, najczęściej jakąś gorzką myślą:

Trzeba było poznawać kobiety nie przez okulary Mickiewiczów, Krasińskich albo Słowackich, ale ze statystyki, która uczy, że każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.

B. Prus, „Lalka”

A skoro jesteśmy przy kobietach, to nie sposób przytoczyć fragmentu z „Próchna”:

– To jest otchłań – rzekł.
– Kobieta?
– Nie, ona jest najczęściej kałużą – tylko nasze myśli i uczucia dla niej.

W. Berent, „Próchno”

I skoro już jesteśmy przy „Próchnie” w ramach wyzwania książkowego, to tego cytatu po prostu nie może zabraknąć:

Książka jest dziś jak prostytutka: każdy, co ją kupi, rekomenduje ja przyjaciołom, gdy wszystkim jego wymaganiom dogodzi. W przeciwnym razie plwa na nią najbezkarniej w świecie… A więc książka jako świętość..?!

W. Berent, „Próchno”

„Próchno” z kolei kojarzy mi się bardzo mocno z innym przedstawicielem polskiego modernizmu, który również napisał bardzo mocne zapadające w pamięć zdania:

Chcę niszczyć nie na to, żeby odbudowywać, ale na to, żeby niszczyć. Bo zniszczenie jest moim jedynym dogmatem, moją wiarą, moim jedynym pragnieniem. Może się mylę, może pragnę nieświadomie dobra, może przecież w tym wszystkim tkwi jakaś podświadoma myśl o ludzkości, ale jest mi to obojętne. Chcę tylko zniszczenia.

S. Przybyszewski, „Dzieci szatana”

Na zakończenie chciałabym pozostać w kręgu literatury dziewiętnastego wieku, modernizmu i dekadentyzmu:

Wszystko jest jedynie syfilisem!

J. K. Huysmans, „Na wspak”

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “30-Day Book Challenge: dzień 17.

  1. Pingback: Tom Waits – Closing Time (1973) « Natalia Kościńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s