Arthur Conan Doyle, „Pies Baskervillów”

Do tej pory Sherlocka Holmesa znałam tylko z filmów. No i z tego, że jest znaną postacią. Ale złożyło się tak, że (tutaj będę się chwalić) dostałam w prezencie (przed)urodzinowym Kindle’a. Na fali radości napadłam Wolne Lektury i pościągałam masę e-booków, w tym właśnie „Psa Baskervillów”. Czytnikiem jestem zachwycona (a najbardziej mój kręgosłup, który chyba najbardziej cierpiał z powodu tomiszczy, jakie nosiłam w torebce), ale nie o tym miałam :).

To dość krótka opowieść, która rozpoczyna się jak typowy horror – mamy tajemniczą śmierć, rodzinną legendę i zjawiska nadprzyrodzone. Ale nie może tak być do samego końca: to przecież historia detektywa, a nie pogromcy duchów. Dlatego rozwiązanie zagadki nie stanowi wielkiej niespodzianki. Z drugiej strony – nie czytałam tej powieści, żeby poczuć dreszcz emocji i samej pobawić się w detektywa. Raczej przyglądałam się z boku temu, jak rozwija się opowieść. Trudno pozbyć mi się wrażenia, że schemat „Psa Baskervillów” nie różni się niczym od powieści Agathy Christie, które czytałam, czy seriali kręconych na podstawie jej twórczości. Szczególnie zakończenie, kiedy Sherlock Holmes wygłosił przemówienie, w którym wytłumaczył dokładnie, co tak naprawdę się wydarzyło. To samo pojawiało się także w przygodach Herculesa Poirot, takie jakby podsumowanie całej sprawy. W żadnym razie nie jest to zarzut, a jedynie spostrzeżenie. Takie zagranie buduje klimat tych dawnych powieści kryminalnych; klimat, którego obecnie już trudno doświadczyć.

W tym momencie przypomina mi się też inna świetna książka w podobnym stylu – „W otchłani Imatry” Aleksandra Ławrowa, którą również gorąco polecam. Fanom sławnych detektywów na pewno przypadnie do gustu.

***

Nie ma tak złego mężczyzny, po którym by nie płakała kobieta.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Arthur Conan Doyle, „Pies Baskervillów”

  1. Pingback: Czytelnicze podsumowanie 2014 roku « Natalia Kościńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s