Thanks God, It’s Over, czyli podsumowanie NaNoWriMo 2014

Tegoroczne NaNo mogę podsumować właściwie jednym słowem: porażka. Niestety, nie udało mi się napisać powieści ani nawet pięćdziesięciu tysięcy słów. Przegrałam z czasem. Musiałam go dzielić na studia, dwie prace i na pisanie po prostu już go zabrakło.

Ale to nic strasznego. Po prostu nie kupię sobie w tym roku Scrivenera i nie wydam sobie dwóch egzemplarzy mojej powieści – może akurat znajdzie się „prawdziwe” wydawnictwo, jak już napiszę. Bo nie zamierzam porzucać pomysłu. Wydaje mi się na tyle ciekawy, że warto w nim trochę podłubać: ale już bez presji, powolutku, nawet po kilkanaście słów dziennie.

A za rok – czwarte podejście!

Bo warto, wciąż uważam, że warto poczuć tę niesamowitą atmosferę pisarskiego święta, miesiąca szalonej kreatywności, warto pisać wśród ogromnej grupy wariatów, którzy również chcą stworzyć powieść w 30 dni. To właśnie jest najważniejsza magia NaNo.

Participant-2014-Twitter-Profile

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Thanks God, It’s Over, czyli podsumowanie NaNoWriMo 2014

  1. Nie przegrałaś! To przecież nie jest żaden konkurs. Przegrałaś z czasem, ale nie dlatego, że nie chciało Ci się pisać; więc nawet tak nie mów, jesteś zwycięzcą choćby przez to, że będziesz powieść konsekwentnie pisać dalej 🙂

  2. Pingback: Listopad to Miesiąc Pisania Powieści. NaNoWriMo 2016 | Natalia Kościńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s